lipiec 21, 2009

Damnation i Bioshock 2

Posted by : Had

W dzisiejszych czasach, aby gra odniosła sukces, developerzy muszą mieć jakiś świetny pomysł urozmaicający rozgrywkę znaną i powtarzaną w wielu grach. Twórcy Damnation idą z biegiem czasu i do swojej produkcji wprowadzili kilka rozwiązań, które mogą okazać się strzałem w dziesiątkę!

Zrób coś nierealnego
Za grę odpowiedzialne jest studio Blue Omega Entertainment, które zostało wzięte pod swoje skrzydła przez Codemasters (ci od GRID-a i DIRT-a). Zaraz, zaraz… Nie słyszałeś o tym studiu? Bardzo możliwe, bo do tej pory robili tylko mody do różnych gier. Dzięki jednemu z nich studio zostało zauważone. W konkursie „Make Something Unreal” wystartowali z modem do Unreala pod tytułem (już wiecie?) Damnation. Zdobyli tam jedno z wyróżnień, a ich praca została zauważona i doceniona przez Codemasters. Dostali od nich propozycję zrobienia pełnometrażowej gry o tym samym tytule co mod. Oczywiście się zgodzili. Po prostu American Dream.

Alternatywna rzeczywistość
Spałeś na lekcjach historii? Jeśli tak to pewnie nie wiesz co to wojna secesyjna. Otóż był to konflikt na terytorium USA trwający cztery lata. Północ walczyła z Południem, a Południe z Północą. W 1865 roku konflikt się zakończył kapitulacją jednej ze stron. Prawda, że nuda? Nie to co będzie w Bioshock 2 znakomitym fpsie. Twórcy gry myśleli chyba podobnie, bo w ich historii walki trwają w najlepsze jeszcze w XX wieku. Technika wojenna poszła do przodu, a Stany Zjednoczone są zniszczone przez długoletnią wojnę. Na dodatek obok walczącej Unii z Konfederacją pojawia się nowy, groźny przeciwnik – W.D. Prescott. Jest to człowiek bardzo bogaty, który kasą rozwiązuje wszelkie problemy. Pieniędzy ma tyle, że sam kupuje własną armię robotów, i sam chce zjednoczyć Stany (nie)Zjednoczone. Oczywiście potem ma zamiar sam w nich niepodzielnie rządzić jako straszliwy tyran. Pojawia się jednak pewnien człowieczek, Hamilton Rourke, który ma pewne znajomości – grupę buntowników pod dźwięczną nazwą Peacemakers. I tak zaczyna się kampania o pokój, dobro i ocalenie Ameryki…

Bardzo współczesny Dziki Zachód
Gra będzie osadzona w realiach steampunkowych, gdzie technika jest bardziej zaawansowana niż w 2008 roku. Pojawią się różnego rodzaju pojazdy napędzane parą np.: motory jeżdzące po ścianach (!). W grze na każdym kroku fantazja będzie się przeplatała z rzeczywistością, a klimat westernu z klimatem fantasy. Skonstruowanie takich realiów gry przyczyniło się do powstania ciekawego i niejednolitego świata gry. Lokacje mają być naprawdę potężne, a także zróżnicowane pod względem architektury. Pojawią się wysokie wieżowce zrobione z różnych stopów metali, kamienne bloki czy drewniane chatki. Wszystko zaś będzie zaprojektowane tak, aby można było się przemieszczać do celu po dachach budynków, coś a la Assassin’s Creed. Nasz bohater będzie posiadał kilka zdolności parkour’owych co gwarantuje wiele ewolucji np.: zjazdy na linach czy efektowne skoki z dachu na dach. Wachlarz umiejętności Rourke (gdy widzę to nazwisko to ciągle mi się wydaje, że powstało ono od słowa „parkour” – park[R]our[KE] - prawda, że prawdopodobna teoria?) ma być spory, a więc skakanie z dachu na dach się nie znudzi. W tej grze akcji rozgrywka będzie nieliniowa. Twórcy mówią, że zadaniem gracza będzie np.: dostać się na odległą daaaleko na horyzoncie wieżę, ale to jak tam dotrze, zależy już tylko od jego orientacji przestrzennej i finezji. Będzie można iść ulicami, lecz krążą po nich oddziały wroga. Drugą opcją będzie podróż w górze, nad głowami strażników. Jeśli już dojdzie do konfrontacji to twórcy oddali szeroki arsenał broni. Walka jest bardzo spontaniczna i daje dużo frajdy, a przecież o to chodzi! W walce będzie można także wykorzystać pojazdy, które mogą się okazać świetnym dodatkiem do tej gry. Dostępny będzie też tryb multiplayer, a jeśli samemu smutno ci chodzić po ogromnych połaciach terenu to w trybie kooperacji twoim towarzyszem będzie… kobieta.

Już zimą…
Grafika prezentuje się całkiem dobrze. Postacie wyglądają na dopracowane, wszystko ma oryginalny, rzadko spotykany klimat i charakter. Prawie tak samo fantastycznie jak w grze Bioshock 2. Gra ma szansę odnieść sukces – ciekawy, steampunkowy klimat, niezła fabuła alternatywnie opowiadająca o wojnie secesyjnej, modny ostatnio co-op, „skakanie wśród chmur” i dopracowany system walki. Ma szansę, ale pod jednym warunkiem – musi mieć wszystko, o czym wspomniałem, a każdy z tych elementów twórcy muszą dopracować. Jeśli tak będzie i Blue Byte Entertainment nic nie zepsuje w swoim zamyśle to spełni się ich American Dream. Od studia robiącego mody do studia tworzącego hit końca 2008 roku… Gdyby polscy developerzy tak się rozwijali. To mielibyśmy dziś swojego Bioshock 2 bądź Unreala.


No Comments

You must be logged in to post a comment.

Kategorie