Starzenie się nie zawsze oznacza rezygnację z życia
Starzenie się jest, niestety, naturalnym procesem biologicznym, który dotyka wszystkich organizmów żywych, nie tylko ludzi. Dla człowieka bywa jednakże wyjątkowo przykre i smutne, gdyż ludzie nie chcą być starzy. Wszyscy dążą do tego, aby być wiecznie młodym, gładkim, pięknym i atrakcyjnym.
Starzenie się jest więc najczęściej, w świecie ludzi, synonimem pewnego nieszczęścia, oznaką, że wszystko, co najlepsze już dawno jest za nami, a teraz pozostaje nam tylko czekać na koniec. Starzenie się jest często kojarzone z chorobami, brakiem sprawności fizycznej, niewładnością umysłowo - poznawczą oraz z poczuciem, że człowiek stary to człowiek nikomu niepotrzebny, to człowiek, który już nic nie może zrobić, który jest ciężarem i obowiązkiem dla zapracowanych młodych. Starzenie się nie musi być jednak tak odbierane. Znam człowieka, który mając lat 70, ma więcej energii i pozytywnego nastawienia do świata, niż ja, mając lat 27. Dla niego starzenie się to osiąganie pełni życia, jego esencji. Dokonał w swoim życiu wiele, wiele się nauczył, dużo podróżował, poznał wielu ludzi, ma na swoim karku wiele przeżyć i doświadczeń, a mimo wszystko uważa, że jeszcze dużo przed nim. Nie rezygnuje z ulubionych podróży, ze spacerów, z książek, ze słuchania ulubionej muzyki klasycznej, spotyka się z rodziną na obiadach, wychodzi z żoną do kawiarni na kawę. Takie jest jego piękne starzenie się.
Jest on najlepszym przykładem na to, że starzenie się absolutnie nie oznacza rezygnacji z życia.

No Comments
You must be logged in to post a comment.