Sen Kuby
29 03 2009Mama pocałowała Kubę w czoło i wyszła z pokoju cichutko zamykając drzwi przesuwne. Chłopiec gdy tylko zamknął oczy zapadł w głęboki sen. I jak za dotknięciem magicznej różdżki przeniósł się w inny wymiar. Otworzył szeroko oczy ze zdumienia. Przed nim ukazały się wielkie drzwi szklane ozdobione malunkami najróżniejszych zwierząt. Podszedł bliżej a drzwi otworzyły się skrzypiąc jak stary kufer. Kuba poczuł miły dreszcz na plecach na myśl o nowej przygodzie.
Gdy wszedł oślepiło go światło i z trudem otworzył oczy. Przed oczami miał szklane miasto, ozdobione podobnie jak drzwi szklane przez które dostał się do środka. Ściany szklane budynków pomalowane były w przeróżne dzikie zwierzęta. Jakie to piękne -pomyślał chłopiec. Dookoła na każdym z budynków były tygrysy i małpy i wiele innych zwierząt których nigdy przedtem nie widział. Wszystkie były jak żywe . Piękniejsze i bardziej kolorowe niż te które widział z mamą w zoo.
Podbiegł szybko do jednego z rysunków. Wyciągnął malutka dłoń do słonia na szybie. Już prawie go dotykał gdy nagle wszystko znikło, słoń , ściany szklane, szklane miasto i wielkie drzwi szklane. Był znowu w swoim pokoju. Wstał szybko i otworzył drzwi przesuwne.
W domu było cicho. Był przecież środek nocy. Miał ochotę zbudzić wszystkich żeby opowiedzieć im o swoim śnie. Wrócił do pokoju i usiadł na łóżku. Na zegarku była trzecia w nocy. Jednym susem wskoczył pod kołdrę. Może znowu przyśni mi się szklane miasto – pomyślał Kuba i zasnął.
