Perfumy Chanel czy Opium.

7 02 2009

Wybierałam się na imprezę urodzinową do mojej koleżanki, Edyty. Edyta zaprosiła mnie i jeszcze kilka osób, na kameralną, sobotnią imprezę. Mieliśmy się spotkać w kawiarni, tam gdzie zawsze. Edyta uwielbia kwiaty, zwłaszcza herbaciane róże. Zamówiłam więc wcześniej, u Beaty, bukiet z dziewięciu róż. O bukiet jestem spokojna, bo Beata robi wspaniałe wiązanki, elegancko i ze smakiem przybrane. Kwiaty u niej trzeba zamawiać z naprawdę dużym wyprzedzeniem, ale dla mnie zawsze robi wyjątek. W końcu znamy się od tylu lat, nasze dzieci chodzą do tej samej klasy, nasi mężowie pracują w tej samej firmie.

Ale wracając do Edyty. Oprócz kwiatów muszę przygotować jeszcze jakiś subtelny drobiazg, książkę, płytę, może perfumy? Tak, właśnie tak, zdecydowanie perfumy. Oczywiście Chanel. Edyta je uwielbia. Zaraz złożę zamówienie przez internet, do czwartku przesyłkę na pewno będę miała już w domu. Przy okazji kupię nowy zapach dla siebie, może coś orientalnego: mandarynka, paczula, jaśmin, mirra. Tak, dzisiaj zdecyduję się na perfumy Opium. Może jeszcze zadzwonię do Beaty, zapytam, czy wybrać również coś dla niej. Na pewno będzie chciała perfumy dla siebie, przecież ta perfumeria oferuje perfumy w rewelacyjnie niskiej cenie.


Opcje

Info