W tym roku Tunezja!
18 12 2008Przez ostatnie kilka lat moje rodzinnie nie wiodło się dobrze. Mieliśmy problemy finansowe, żylismy z miesiąca na miesiąc, ciężko było z pozwoleniem sobie na jaką kolwiek chwilę szaleństwa. Jednak w końcu udało nam się znaleźć dobre prace i zaczeliśmy wychodzić na prostą. Pierwsze pieniądze jakie zarabialiśmy miały być przeznaczone na pokrycie długów, ktrych niestety narobiło sie strasznie dużo. Trwało to prawie rok, a kiedy już naprawdę przestaliśmy być zadłużeni postanowiliśmy, że zaczniemy zbierać na niezapomniane wakacje, które wynagrodzą nam te lata charówki. Naszym celem była Tunezja. Wybraliśmy właśnie ten kraj, gdyż mimo wszystko nie mieliśmy tych pieniążków aż tak wiele, a Tunezja umożliwiała nam odbycie za tą kwotę wakacji na wysokim poziomie. Prócz tego chcieliśmy w końcu poczuć prawdziwe ciepło i piekną pogodą, przyczym jeszcze pragneliśmy w końcu poznać jakieś inne kultury. Świat jest przecież ogromny, a my nigdzie nie byliśmy. Afryka była drugim kontynenetem jaki miało nam się udać zobaczyć. Pierwszym była oczywiście Europa. No i udało się - polecieliśmy. Wykupiliśmy hotel czterogwazdkowy. Nie był on jakiś niesamowity, ale nam wystarczał. Zresztą nie spędzaliśmy tam zbyt wiele czasu, gdyz cały czas byliśmy przy basenach oraz na plaży. Chętnie uprawialiśmy przeróżne sporty, a zwłaszcza sporty wodne. Pojechaliśmy na jedną wycieczką - do Tunisu. Największe wrażenie zrobiła na nas Kartagina. Ruiny tego historycznego miejsca są niesamowite i umozliwiają zrbienie wspaniałych zdjęć - widoki przecież są niepowtarzalne.
